Bez względu na porę dnia, tablica informacyjna na przystanku przy Skłodowskiej-Curie pokazywała wciąż to samo, wprowadzając pasażerów w błąd. – Zdarza się, że te tablice się zawieszają, trzeba je wtedy zresetować i znowu jest wszystko w porządku – wyjaśnia Piotr Socha, kierownik działu przewozów lubińskiego PKS-u.
W mieście jest dziesięć takich tablic. Wyświetla się na nich aktualna godzina, a wyżej numer linii, które zatrzymują się na przystanku i godzina przyjazdu najbliższego autobusu. I zacięła się właśnie informacja o godzinie przyjazdu autobusu. Wciąż pojawiało się między innymi: „1 już” oraz „2 – 15.54”, bez względu na to czy była godzina 11 czy 20.
![]()
– To się zdarza co kilka tygodni. Są tablice, które przez cały rok działają bez zarzutu, a są i takie, które co jakiś czas trzeba resetować, bo się zawieszają – dodaje Socha. – Najbardziej awaryjne są dwie: przy przystanku KEN kładka oraz właśnie ta przy ulicy Skłodowskiej-Curie.
O usterce na tablicach zazwyczaj PKS informują pasażerowie. Zdarza się, że sami pracownicy zauważa zawieszenie urządzenia. – Codziennie nasi pracownicy uzupełniają biletomaty i wtedy sprawdzają również tablice – mówi kierownik działu przewozów PKS-u.





