– Za każde zdjęcie powinieneś żądać po 5 złotych – sugerują półżartem przechodnie chłopcu, który w centrum Lubina prowadzi na smyczy… owieczkę.
Na ten niecodzienny widok natknął się również jeden z naszych Czytelników. – Koło banku przy ul. Niepodległości stoi jakieś dziecko z owcą na smyczy – napisał do naszej redakcji.
Okazuje się, że chłopiec przyjechał do Lubina razem ze swoim dziadkiem z jednej wsi za Ścinawą. Zdradził nam jedynie, że jego podopieczna nazywa się Suzy i ma około roku.
– Jedziemy właśnie na giełdę – dodał dziadek chłopca.
W przeszłości opisywaliśmy już podobne sytuacje na naszym portalu, m.in. o panu z kozą na smyczy czy o wielbłądzie koło galerii.