Z roku na rok jest ich coraz więcej – wielbiciele rowerów przejechali dziś przez miasto w zwykłym niezwykłym rajdzie z okazji Dnia bez Samochodu. – Trasa ma około 10 kilometrów startujemy tutaj, przy skateparku i tutaj też zakończymy rajd – mówi Rafał Rozmus, naczelnik wydziału infrastruktury lubińskiego urzędu miejskiego, który oragnizuje tę imprezę.
To już dziesiąty Zwykły Niezwykły Przejazd Rowerowy. W pierwszym wzięło udział zaledwie kilkanaście osób. Od paru lat uczestników liczy się już w setkach. – W ubiegłym roku było 570 osób – wylicza Rafał Rozmus.
![]()
Dziś rowerzystów było jeszcze więcej, być może też dlatego, że Dzień bez Samochodu przypadł w sobotę. Sześćset pierwszych osób, które stawiło się na starcie, otrzymało czerwoną pamiątkową koszulkę.
Tradycyjnie też odbyło się losowanie rowerów. – W tym roku do rozdania mamy trzy rowery. Jeden z nich ufundował starosta lubiński Adam Myrda, drugi lubiński Mikołaj, a trzeci Przedsiębiorstwo Komunikacji Samochodowej PKS – mówi naczelnik wydziału infrastruktury.





