Jednego nietrzeźwego lubinianina przyłapano na jeździe samochodem pod wpływem alkoholu. Młody mężczyzna, mając 1,6 promila w wydychanym powietrzu, zrobił sobie przejażdżkę po osiedlu Polne w Lubinie.
W ciągu ostatnich dwunastu godzin lubińscy policjanci interweniowali średnio pięć razy na godzinę. Trzy osoby, ze względu na stan upojenia, odwieziono do izby wytrzeźwień.
– Jedna z nich spała na ul. Mickiewicza – informuje oficer dyżurny lubińskiej policji. – Pozostałe dwie osoby awanturowały się w mieszkaniu i lokalu, w którym organizowano zabawę sylwestrową – dodaje.
Z kolei strażników miejskich proszono o pomoc w uciszaniu nazbyt głośnych sylwestrowiczów. – Zakłócali ciszę poprzez puszczanie głośnej muzyki i odpalanie petard – informuje dyżurny straży miejskiej.
Ostatnie takie zgłoszenie mundurowi otrzymali o godz. 7.30. Nikogo nie ukarano. Wszyscy zostali jedynie pouczeni.
Ponadto odnaleziono psa, który w trakcie spaceru po ul. Budowniczych LGOM przestraszył się wybuchu petardy i urwał ze smyczy. Bernardyna znaleziono przy Armii Krajowej i przekazano właścicielowi.