33 litry już zebrane!

15

Sukcesem zakończyła się akcja „33 litry na 33. rocznicę Zbrodni Lubińskiej”. Honorowym dawcą, który pomógł w osiągnięciu tego celu został lubinianin Krzysztof Stążka. W nagrodę uhonorowano go pamiątkową koszulką.

Kampanię co roku organizuje Klub Honorowych Dawców Krwi przy Zakładach Górniczych w Lubinie. Należy do niego ponad dwieście osób, z których część to osoby nie pracujące w tym zakładzie. Na zbiórkę prowadzoną w lubińskim oddziale Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa przyjechali dziś mieszkańcy całego Zagłębia Miedziowego.

Radosław Strzelecki z Legnicy przychodzi do laboratorium RCKiK już od siedmiu lat. Chociaż przekazał już prawie 20 litrów krwi, traktuje swoją pomoc jako coś oczywistego.

– Zaczęło się w wojsku i od tamtej pory przychodzę tu co dwa miesiące. Skoro mogę to robić, to po prostu robię. Nie wiem, na czym to polega, ale następnego dnia czuję się znacznie lepiej pod względem fizycznym – żartuje.

W podobnym, skromnym tonie o swojej honorowej działalności mówią wszyscy krwiodawcy, łącznie z dzisiejszym bohaterem, Krzysztofem Stążką. Wyrazy uznania, z jakimi się dzisiaj spotkał, były dla niego wyraźnym zaskoczeniem. – Sam podjąłem taką decyzję, nikt mnie do tego nie musiał namawiać. Do tej pory oddałem krew około dziesięciu razy i będę to robił nadal – deklaruje lubinianin.

– Mnie zdarzyło się oddać krew dwa razy – gdy byłem jeszcze studentem i w czasie służby wojskowej – opowiada Krzysztof Tkaczuk, dyrektor ZG Lubin. – To piękna inicjatywa, dlatego mocno wspieramy działalność zarówno naszego klubu, jak i innych organizacji z naszego regionu. Tegoroczna akcja ma dla nas szczególne znaczenie, bo jeden z naszych pracowników został niedawno potrącony przez samochód, jest w ciężkim stanie i też potrzebuje krwi.

Wielu spośród krwiodawców decyduje się też na dołączenie do bazy dawców szpiku kostnego. Chociaż wymogi medyczne są w tym przypadku znacznie bardziej rygorystyczne, stawka warta jest podjęcia tego trudu. Organizatorzy akcji jako przykład podają Łukasza Łapszyńskiego, siatkarza Cuprum Lubin, który w ten sposób już dwukrotnie pomógł w uratowaniu komuś życia.

Zarówno krwiodawcy, jak i pracownicy wrocławskiej fundacji DKMS prowadzącej bazę dawców szpiku będą gościć jeszcze w sobotę, 29 sierpnia na stadionie w Rudnej. Przy okazji Dnia Otwartego Zakładu Hydrotechnicznego KGHM spróbują przekonać do swych szczytnych idei kolejnych wolontariuszy.


POWIĄZANE ARTYKUŁY