Odpływ wędkarzy

– W naszych wodach nie ma ryb! – donoszą wędkarze, sugerując, że odpływ członków z dolnośląskich kół wpłynął na skromniejsze w tym roku zarybianie rzek i stawów. – Nic podobnego, zarybiamy zgodnie ze zobowiązaniami – twierdzą władze związku, choć przyznają, że wędkarzy w regionie ubyło.

we%cc%a8dkarze-1

Polski Związek Wędkarski podzielony jest na okręgi, których kształt zmieniał się wraz z kolejnymi reformami podziału administracyjnego. W ich ramach funkcjonują koła PZW, których w naszym powiecie jest 8. Na podstawie jednego statutu działają w kraju 44 okręgi PZW. Cztery z nich: wrocławski, legnicki, jeleniogórski, wałbrzyski w 2009 roku zawarły tzw. porozumienie dolnośląskie, dzięki któremu wędkarze mogli łowić na wodach całego województwa bez płacenia dodatkowych składek. W 2015 r. Wrocław, motywując to wynikiem finansowym, porozumienia z dolnośląskimi okręgami nie przedłużył i za wędkowanie na Odrze czy popularnych zbiornikach jak np. Mietków trzeba było dodatkowo zapłacić 70 zł. Z opłaty zwolniono natomiast członków kół z okręgów: kaliski, sieradzki, kielecki i częstochowski, zawierając z nimi porozumienia tzw. 0%.

– Na pewno czynnik ekonomiczny zadecydował, że wielu z nas po prostu przeniosło się do innych kół – mówią wędkarze z koła Lubin Miasto. – Nie było to trudne, jeden z kolegów pojechał do Sieradza i za jednym zamachem zapisał do tamtejszego koła około 40 osób. Wielu z nas łowi głównie na Odrze, więc oszczędziliśmy po kilkadziesiąt złotych. 

Migracja przyjęła wymiar masowy.

– Szacowaliśmy, że w związku z brakiem porozumienia do innych kół przeniesie się 2,5% członków, ale odeszło aż 5% – mówi Janusz Paprzycki dyrektor legnickiego okręgu PZW, który na rzecz innych kół stracił w tym roku aż 600 wędkarzy. W tym samym czasie z dolnośląskich okręgów odeszło ich ok. 2,5 tys.

we%cc%a8dkarze-2

Jak będzie w przyszłym roku, nie wiadomo. Zarząd okręgu wrocławskiego został w międzyczasie zawieszony, w jego miejsce wyznaczono pełnomocnika.

– Mieliśmy nadzieję, że pełnomocnik wyznaczony przez zarząd główny, przychyli się do apeli i przywróci porozumienie, nic jednak na to nie wskazuje – mówi Waldemar Szmajda, dyrektor biura wrocławskiego okręgu. – Porozumienie byłoby korzystne i wędkarze go chcą. W tej sytuacji nie patrzyłbym wyłącznie na wynik ekonomiczny.

Ze wstępnych deklaracji wynika jednak, że okręg wrocławski całkiem zrezygnuje z porozumień typu 0%. Czy wtedy wędkarze wrócą do Legnicy?

– Część może wróci, ale niektórzy zobaczą nowe wody, spodobają im się warunki i zostaną. Ciężko przewidywać, tak jak ciężko oszacować straty, ponieważ wędkarze, a jest ich w naszym okręgu ok. 50 tysięcy, opłacają różne składki i korzystają z różnych ulg – wyjaśnia Paprzycki.

Niezależnie od zebranych od członków składek, okręgi muszą wykonać swoje zobowiązania wobec Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej, między innymi zarybiać stawy. Powinni też wypełniać statutowe misje m.in. związane ze sportem i ochroną wód. PZW utrzymuje się głównie ze składek i jeśli tendencja migracyjna się utrzyma, okręgi będą musiały ograniczyć swoje działania.

mapa porozumień

Udostępnij

  • wykop.pl

Dodaj komentarz

11 komentarzy do "Odpływ wędkarzy"

Powiadom o
avatar

Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Piotr
Gość
Piotr
1 miesiąc 10 dni temu

już drugi rok nie płacę składek , przeniosłem swoje hobby do miejscowego stowarzyszenia wędkarskiego , teraz jestem zadowolony i wiem że dobrze zrobiłem , łowię cały rok , ryby w brud , częste zarybienia różnymi gatunkami dają znakomite rezultaty, do tego regulamin wewnętrzny jest tak skonstruowany że mimo iż stawy nie są łowiskami ” No Kill” ryb nie zabraknie ( spore ograniczenia w kwesti zabierania ryb ) i tak powinno być w PZW , ale póki co nie liczył bym na to , pozdrawiam kolegów po kiju.

Andrzej
Gość
Andrzej
1 rok 1 miesiąc temu

Ja nie płaciłem z trzy lata z braku czasu na wyjazdy , w tym roku chciałem opłacić i zażądali wpisowe 65zł czyli 295zł . Jeden wpis 2 minuty 65zł cennik z wyższej półki.

Kluśka
Gość
Kluśka
1 rok 2 miesięcy temu

Drodzy Panowie..kiedy ostatnio wypuściliście niewymiarową rybę z powrotem do wody?!? Jeżdżę od lat z mężem na ryby i widzę jak siedzą Panowie i skrobią 5 cm ryby na „frytki”!!. My z mężem łowimy i metodą „złów i wypuść”. Ryby kupuje się w sklepie, a na ryby się jeździ by odpocząć.Póki to się nie zmieni..ryb nie będzie. I ile PZW by nie wpuściło i i ta wszystko wybijecie.
Swoją drogą zasady płatności do PZW są chore!!a okręgi wcale nie powodują dobrego zarządzania wodami.

GOŚĆ XXV
Gość
GOŚĆ XXV
1 rok 2 miesięcy temu

Po latach odnowiłem dokumenty, by wrócić do kolegów wędkarzy w sezonie 2017. Zdziwienie mnie ogarnęło, gdy dowiedziałem się że….. trzeba płacić za wędkowanie na Odrze! Żadna to przyjemność, gdy wyciąga się rękę po pieniądze. Wędkowałem w latach 80-tych i cieszyłem się, dziś jestem na emeryturze (małej) i smutno mi, gdy słyszę o dopłacie. Dajcie nam w tym związku szanse na przyjemność, a nie tylko obostrzanie, karanie i dopłacanie. Dogadajcie się wreszcie z korzyścią dla nas wszystkich. Ludzie są rozgoryczeni!

józef
Gość
józef
1 rok 2 miesięcy temu

W roku 2017 wcale niebędę płacić składek dla pzw , wolę wykupić składki na cały rok 2017 w SŁAWIE .

Edison
Gość
Edison
1 rok 2 miesięcy temu

Racja już nie pamiętam kiedy ryb polapalem…… Tylko kasować pieniądze i karać a nic w drugą stronę

Wędkarz
Gość
Wędkarz
1 rok 2 miesięcy temu

Zarybiacie stawy i jeziora? chyba tylko na papierze żeby był dowód że Zarybiacie a tak wogule to nic nie Zarybiacie kontroli pzw też nie ma a kusownicy działają. Raz na rok może przeprowadzicie kontrolę ale to i tak wszyscy wiedzą naprzód że taka kontrola będzie więc nie wbijajcie ludzia głupot że Zarybiacie bo tylko czekacie aż nowy rok się rozpocznie i wpłynie dla was kasa.

Józek
Gość
Józek
1 rok 2 miesięcy temu

Podobnie jak w ubiegłym roku nie zapłacę w Legnickim…. postawa Okręgu żenująca a wpisy Pana Dyrektora Paprzyckiego to ”śmiech na sali” ( sport, ochrona wód, zarybienia ) , jak , gdzie , kiedy !!!! Kasę wydają na utrzymanie kolesia M.Bula (zresztą również etatowy działacz PZW ) , który jest strażnikiem Straży Okręgowej PZW , która nie ma żadnych uprawnień do kontroli wynikających wprost z ustawy o rybactwie śródlądowym , a notabene przejadają we dwóch 240 tyś z Naszych składek – PARANOJA !!!!
Dziękuję za taką gospodarkę , wolę wydać swoje ciężko zarobione pieniążki w Okręgu , który szanuje swoich członków ….

Kazach
Gość
Kazach
1 rok 2 miesięcy temu

Jak dla mnie powinni zmienić system opłat, ja łowiłem 3-5 razy w roku, a składka za cały. Wiec nie kalkulowało mi się, kije w garażu .. A gdyby tak dobowe albo chociaż tygodniowe były to więcej ludzi by wykupowało i zysk byłby dla kół większy

Kamil
Gość
Kamil
1 rok 2 miesięcy temu

Przecież są dobowe, więc w czym problem? Wystarczy poszukać i poczytać.

W jak wędkarz
Gość
W jak wędkarz
1 rok 2 miesięcy temu

To paranoja – 40 wędkarzy zapisuje się na drugim końcu Polski, żeby móc łowić w Odrze. Te podziały PZW to bzdura. Opłata roczna mogłaby być dokonywana w regionie ale powinna uprawniać do wędkowania na wodach śródlądowych w całym kraju. Owszem dopłaty mogłyby pozostać ale np. na wody górskie, łowienie z łodzi, itp. Regiony powinny zajmować się dbaniem o wody i zarybianiem. Człowiek wyjeżdża na weekend i nie może wędkować, jak nie poświęci czasu na szukanie i bieganie po to, żeby dokonać wpłaty.

wpDiscuz