Mamy nagranie z zawalenia się kładki

17056

Zawalona kładka, paraliż w centrum miasta, objazdy. Tak prawdopodobnie będą wyglądać najbliższe dni w Lubinie. Nadal czekamy na opinię zarządcy – specjalistów nadzoru budowlanego Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, którzy podejmą decyzję co dalej robić. Jak się dowiedzieliśmy, miasto od 15 lat, bezskutecznie ubiegało się o nadzór nad kładką oraz fragmentem DK3. Mamy nagrania z miejskiego monitoringu, na którym widać moment zawalenia mostu. Wiadukt o mały włos nie runął na pracownika GDDKiA, który w nocy pilnował sypiącego się obiektu.

Zarówno kładka, jak i odcinek drogi przebiegający pod nią, należą do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, a co za tym idzie – to w gestii zarządcy leży bieżąca konserwacja i nadzór zarówno nad drogą, jak i przejściem nadziemnym.

– Od 15 lat wielokrotnie wnioskowałem do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad o przekazanie dróg krajowych, w tym odcinka DK3 w obrębie miasta pod mój zarząd, aby móc na bieżąco utrzymywać je wraz z całą infrastrukturą w jak najlepszym stanie. Niestety GDDKiA nigdy nie chciało nam jej przekazać – komentuje prezydent Lubina, Robert Raczyński.

Głosy o złym stanie technicznym wiaduktu nie raz docierały do magistratu. – Zastrzeżenia co do stanu kładki, mieszkańcy zgłaszali do nas już w czwartek, 11 kwietnia – informuje Marcelina Falkiewicz, rzecznik prasowy prezydenta miasta. – O uszkodzeniach natychmiast poinformowaliśmy wrocławski oddział GDDKiA. W końcu jest to jedna z głównych arterii miasta, z której dziennie korzysta kilka tysięcy uczestników ruchu – dodaje rzecznik.

Po tym jak dzisiejszej nocy runęło jedno z przęseł kładki, GDDKiA ze względów bezpieczeństwa zamknęła całkowicie fragment krajowej „trójki” od skrzyżowania KEN z Piłsudskiego w kierunku al. gen. Maczka. W godzinach szczytu miasto było sparaliżowane, a mieszkańcy zdezorientowani.

– Liczymy na to, że w najbliższym czasie GDDKiA przekaże oficjalną informację co do stanu kładki, sposobu jej zabezpieczenia, naprawy lub ewentualnej rozbiórki, co poskutkuje jak najszybszemu przywróceniu prawidłowego ruchu na tym odcinku i usprawnieniu przejazdu dla mieszkańców – mówi Falkiewicz.

Na razie nie dowiemy się jaka przyszłość czeka kładkę. – Prace są na tym samym etapie co rano. Specjalistów przeprowadzających oględziny miejsca, czeka teraz narada – tłumaczy Magdalena Szumiata, rzecznik prasowy wrocławskiego oddziału GDDKiA.

GDDKiA w sobotę w południe zamknęła kładkę dla przechodniów.

Trwa ładowanie komentarzy. Prosimy o cierpliwość