Dywersyfikacja – pojęcie ważne dla inwestora

52

Dywersyfikacja, czyli różnicowanie, to jedno z najważniejszych pojęć z zakresu inwestowania. Być może nawet najistotniejsze, bo pozwala ograniczyć ryzyko nieodłącznie związane z inwestowaniem na rynku kapitałowym, a w konsekwencji uchronić nas przed stratą pieniędzy.

Jest wiele możliwości dywersyfikowania naszego portfela inwestycyjnego. Zacznijmy od najprostszej – wyboru między funduszem inwestującym na polskiej giełdzie, a funduszem, który inwestuje na giełdzie amerykańskiej. Na GPW jest notowanych 436 spółek, tymczasem w Nowym Jorku tych spółek jest ponad 2000, co oznacza, że zarządzający aktywami zgromadzonymi w funduszu „amerykańskim” ma do dyspozycji znacznie większy wachlarz podmiotów. Oczywiście do tego dochodzi również siła tych spółek – te z warszawskiego parkietu są z reguły znacznie mniejsze niż amerykańskie, a większość z nich sprzedaje swoje usługi lub produkty tylko na krajowym rynku. Amerykańskie spółki to w bardzo wielu wypadkach globalni giganci, z usług lub produktów których korzystają ludzie na całym świecie. Tak więc fundusz inwestujący w spółki amerykańskiej jest co do zasady bezpieczniejszym rozwiązaniem dla inwestora.

Inwestowanie w różne aktywa

Kolejny instrument dywersyfikacji to inwestowanie w różne aktywa. Zasada jest stara jak świat i dobrze oddają ją stare przysłowie o nie wsadzaniu wszystkich jajek do jednego koszyczka. Konkretnie chodzi o to, aby część naszych pieniędzy zainwestować w akcje, z definicji bardziej ryzykowne, a część trzymać w funduszach dłużnych. Zasada jest dobra i przez lata sprawdzona, tyle że jak wszystkie podręcznikowe reguły ma swoje ograniczenia. Trzeba pamiętać, że obecnie, gdy popandemiczna sytuacja gospodarcza jest nadzwyczajna, inwestowanie na rynku długu skazuje nas na stratę. Powodem są w praktyce zerowe stopy procentowe oraz wysoka – w Polsce sięga ona 5,4%, w Niemczech „dobija” do 4%, w Strefie Euro 3% – inflacja. Jeśli więc inwestujemy na przykład w obligacje, to po prostu nasze oszczędności topnieją. Dlatego ważna jest dywersyfikacja.

Inwestowanie w akcje

Pozostają więc akcje. Jako się rzekło, ten instrument, choć potencjalnie najbardziej zyskowny jest też najbardziej ryzykowny. Dlatego warto tak zdywersyfikować swój portfel, aby to ryzyko ograniczyć. Bo jednak akcje niektórych spółek można uznać za mniej ryzykowne, a innych za narażone na większe wahania koniunktury. Dlatego przynajmniej część swoich pieniędzy lepiej trzymać w funduszach inwestujących w duże spółki o uznanej pozycji rynkowej, działające w branżach, które są „skazane” na sukces. Kiedyś do takich branż zaliczano na przykład banki, wcześniej firmy zajmujące się wydobywaniem i przetwarzaniem ropy naftowej. Dzisiaj do takich „spokojnych oceanów” zalicza się raczej takie firmy, jak Alphabet (Google), Microsoft, czy Amazon. Znak czasu. Analitycy są zgodni, że akcje tych spółek powinny się zachowywać stosunkowo stabilnie, bo po prostu popyt na świadczone przez nich usługi i wytwarzane produkty będzie w perspektywie wielu najbliższych lat rósł.

Portfel akcyjny

Jeśli więc oprzemy nasz akcyjny portfel na w miarę stabilnych funduszach, to część pieniędzy – „część” jest pojęciem względnym i zależy od tego, jakie jesteśmy w stanie znieść ryzyko – zainwestować w fundusze, które są znacznie bardziej ryzykowne, ale potencjalnie dużo bardziej zyskowne. Dzisiaj do takich branż zalicza się przede wszystkim biotechnologia, najszybciej rozwijająca się dziedzina ludzkiej wiedzy, która stoi przed szansą zrewolucjonizowania ludzkiego życia. Jak twierdzą niektórzy zarządzający, sukces niektórych spółek biotechnologicznych może w perspektywie dziesięciu lat spowodować, że zbledną nawet osiągnięcia Stive’a Jobsa i jego Apple’a.