Zbierali krew w zoo

Nietypowe miejsca zbiórki krwi, znowu kuszą lubinian. Tym razem, bus krwiodawstwa przyjechał do parku Wrocławskiego, gdzie uruchomiono mobilny punkt poboru krwi. – Takie akcje są potrzebne. Byłam na spacerze z dziećmi i spontanicznie postanowiłam się przyłączyć – mówi pani Magda, która krew oddawała pierwszy raz i prawie zemdlała…

Pani Magda podczas spaceru z dziećmi, spontanicznie postanowiła oddać krew. Nigdy tego nie robiła, emocje były duże i lubinianka przez chwilę trochę osłabła. – Nic mi nie jest – śmieje się pani Magda. – Przyznaję, miałam cykora, ale na szczęście byłam w dobrych rekach – dodaje szybko.

Lubinianka spokojnie odpoczywała z uniesionymi do góry nogami, a krzątające się pielęgniarki uspokajały, że nie ma się czego obawiać. – Rzecz ludzka – uśmiechały się. – Takie rzeczy się zdarzają się codziennie. Ile ludzi, tyle reakcji. Pani oddawała krew po raz pierwszy, uczuliła nas, że się boi się igieł, ale postanowiła spróbować. Tutaj po prostu doszło do silnych emocji, ale wszystko jest już w porządku – mówiły.

– Pierwszy raz oddawałam krew, zrobiłam to pod wpływem impulsu. Po prostu byłam na spacerze w zoo. Dzieciaki zostawiłam w kąciku sportowym, żeby się bawiły, a mną też się troskliwie zajęto. Byłam strasznie blada – śmieje się pani Magda.

Plenerowa zbiórka krwi została zorganizowana w parku Wrocławskim po raz trzeci i jak zapewniają organizatorzy na pewno nie ostatni. Wielu pracowników tutejszego zoo to honorowi krwiodawcy.

Obok punktu poboru krwi działały różne atrakcje. Można było nauczyć się zumby pod okiem profesjonalistów. Dzieci bawiły się w rytm muzyki i chętnie używały sprzętu sportowego. A zaraz obok, coś na ząb – hummus z buraka, zdrowy sok marchewkowo-owocowy oraz ciasto dyniowo-czekoladowo-żurawinowe.

Zbiórka w parku Wrocławskim trwała do godziny 15.30.

Dodaj komentarz

Trwa ładowanie komentarzy. Prosimy o cierpliwość
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy
Hej dziennikarzyny
Hej dziennikarzyny
2 miesięcy 18 dni temu

A gdzie komentarz Gościa z wczoraj co wasze krętactwa świetnie podsumował…To jemu odpowiada drugim komentarzem To ja

Gabi
Gabi
2 miesięcy 18 dni temu

Rocky zamilknij chociaż raz bo twoje analfabetyczne i w dodatku mało poskładane w logiczną całość wypowiedzi raczej niczego nie wnoszą sensownego…

Rocky
Rocky
2 miesięcy 18 dni temu

W takim sercu miasta tyle radości jest i z serca można dać,,Wielu jest darczynców w Lubinie nie z serca a dla kariery się oddają ,,,i cud [swój] Lubinski podkreslają

To ja
To ja
2 miesięcy 19 dni temu

Do Gość ,, niestety tak to już jest, najpierw ,,miła pani,, z portalu pyta mnie o to jak było a potem umieszcza artykuł. Tyle że niech będzie w nim zawarta moja Prawdziwa wypowiedź. Rozbawiły mnie nie moje słowa ale biorę poprawkę na ten pismak. Lubią przekształcać rzeczywistość…i fakty

To ja
To ja
2 miesięcy 19 dni temu

Chciałabym sprostować, że nie miałam cykora i nie boję się igieł. Faktem jest, że przy wkłóciach spada mi ciśnienie, które potem wraca do normy ale to nie oznacza, że boję się igieł. Po prostu tak mam 🙂 Redakcjo Lubin proszę o nie dodawanie ,,paru słów” od siebie, bo czasem nie są potrzebne, dziękuję. Ile krwi udało się zebrać? Fajnie, że są takie akcje. To naprawdę nie boli, kto nie ma przeszkód niech odda krew 🙂 LXX,,dzięki, pozdrawiam i zachęcam do dobrego uczynku,, 🙂

LXX
LXX
2 miesięcy 19 dni temu

Brawo Pani Magdo,Brawo dla wszystkich którzy krew oddali.Macie satysfakcję dobrego uczynku.

wpDiscuz