Poznański stadion szczęśliwy dla Miedziowych

1

Ekipa Bena van Deal’a wraca do domu z 3 punktami. Przez cały mecz „Miedziowi” szukali swoich szans na zdobycie bramki i kiedy wydawało się, że spotkanie zakończy się remisem, jeden z zawodników Adama Nawałki sprezentował gościom bramkę samobójczą.

„Miedziowi” bardzo szybko dążyli do objęcia prowadzenia. Już pierwsze próby wyglądały obiecująco, choć brakowało wykończenia. Podobnie w ekipie gospodarzy. Jedną z ciekawszych akcji stworzył pomocnik João Amaral. Ten sam zawodnik w 31. minucie stworzył dwójkową akcję z Kamilem Jóźwiakiem, jednak urodzony w Międzyrzeczu młody pomocnik zmarnował okazję do zdobycia bramki. Do przerwy 0:0.

W drugiej połowie 12 719 kibiców oglądało już zdobycze bramkowe. Najpierw w 66. minucie jeden z zawodników „Kolejorza” popisał się silnym strzałem, ale piłka jeszcze po rykoszecie odbiła się od słupka, a następnie trafiła pod nogi Christiana Gytkjaera, który otworzył wynik meczu. W 75. minucie w zamieszaniu pod bramką gospodarzy do piłki dobiegł Filip Starzyński i „Miedziowi” wyrównali. W 85. minucie po wideoweryfikacji, sędzia spotkania pokazał na „wapno” dla Zagłębia. Jedenastki nie wykorzystał Filip Starzyński, a znakomitą paradą popisał się Jasmin Burić. Arbiter doliczył do regulaminowego czasu gry 4. minuty i te okazały się dla Zagłębia bardzo wyjątkowe. Po wykonaniu rzutu rożnego, futbolówka trafiła na głowę Nikola Vujadinovicia, a ten pokierował ją do własnej siatki. KGHM Zagłębie Lubin w swoim pierwszym ligowym meczu w tym roku zanotowało zwycięstwo na wyjeździe 2:1.

21.kolejka Lotto Ekstraklasy
Lech Poznań – KGHM Zagłębie Lubin 1:2 (0:0)
Bramki: 1:0 Christian Gytkjaer 66′, 1:1 Filip Starzyński 75′, 1:2 Nikola Vujadinović (sam.) 93′

Lech Poznań: Burić – Janicki, Rogne, Vujadinović, De Marco – Makuszewski (84. Klupś), Gajos, Tiba, Jóźwiak (71. Jevtić) – Amaral – Gytkjaer (85. Žamaletdinov).

Zagłębie Lubin: Forenc – Kopacz, Oko, Guldan, Balić (86. M. Dąbrowski) – Jagiełło, Slisz – Pawłowski, Starzyński, Bohar (90+2. Sirotow) – Tuszyński (87. Mareš).

Trwa ładowanie komentarzy. Prosimy o cierpliwość