Po raz kolejny rywalizowali w ścinawskim festiwalu

9

Tradycyjnie jak co roku w lutym organizowany jest Nordic & Run Festiwal, który odbywa się w Ścinawie. Dzisiejsza edycja przywiodła do miejscowości w powiecie lubińskim jeszcze większą liczbę zawodników i kibiców, niż poprzednie edycje. To tylko pokazuje, że dzięki lokalnym inicjatywą można zachęcić mieszkańców do aktywnego spędzania wolnego czasu.

– Ścinawa jest takim miejscem na sportowej mapie Dolnego Śląska, w którym ciągle coś się dzieje. Na luty zawsze planowaliśmy Festiwal Nordic Walking a potem dołączyło Biegowe Grand Prix Zagłębia Miedziowego, dzięki czemu impreza została uatrakcyjniona. Dodatkowo już w maju po raz trzeci zorganizujemy Bieg Łabędzi i też będziemy przebiegać przez port, bo trasa będzie wiodła atrakcyjnymi terenami nadodrzańskimi. Ja obiecuje, że do tego biegu także się przygotuje. – mówi Krystian Kosztyła, burmistrz Ścinawy.

Podobnie jak w poprzednich latach tak i tym razem Nordic & Run Festiwal był powiązany z gatunkiem muzycznym. Tym razem motywem ścinawskiej imprezy była muzyka hip-hop. – Co roku mamy inny klimat, w którym rozkręcamy tą imprezę. Przede wszystkim jest fajna zabawa i promujemy w ten sposób zdrowy tryb życia. Cieszy przede wszystkim, że ludzie przychodzą tutaj by dobrze się bawić ale też zarazić innych pozytywną energią do biegania i nordic walking. – mówi Paulina Wityk-Szumna, koordynator ścinawskich zawodów.

W biegowej rywalizacji, która rozpoczęła się o godzinie 11:00 wystartowało 156 uczestników. W przeciwieństwie do poprzednich lat tym razem trasa dla biegaczy była zdecydowanie bardziej sprzyjająca.  – Trzeba przyznać, że w tym roku pogoda jest dużo lepsza niż rok temu, dzięki czemu trasę mamy łatwiejszą chociaż też błotnistą. – podkreśla Zbigniew Harendarz z Regionalnego Centrum Sportowego.

Ostatecznie na mecie etapu Biegowego Grand Prix Zagłębia Miedziowego rozgrywanego w ramach Nordic & Run Festiwal najlepsi okazali się bracia Ławiccy. Na mecie jako pierwszy zameldował się Piotr, który wyprzedził Marcina. Trzeci był Tobiasz Belgrau. – Trasa była dość ciężka, bo praktycznie zero twardego podłoża. Całość prowadziła po błocie i miękkiej trasie, także trzeba było dzisiaj wykazać się na niej siłą. Jesteśmy zadowoleni z dubletu a ja ponadto jestem zadowolony z pokonania starszego brata. – mówił po biegu Piotr Ławicki, zwycięstwa ścinawskiego etapu.

To był już dziewiąty etap tegorocznej edycji Biegowego Grand Prix, który rozgrywany jest na przełomie roku. Choć rywalizacja toczy się w różnych miejscach w naszym regionie to nie brakuje uczestników, którzy brali udział w każdym z nich. – Na trasie było sporo błota ale z drugiej strony nie ma górek, więc jest w miarę płasko. Do tej pory najtrudniejszy był etap w Pielgrzymce, bo tam do błota dochodziły jeszcze spore góreczki a ten w Ścinawie wydaje mi się, że jest drug pod względem trudności. – mówi Karol Grolewski, uczestnik cyklu Biegowego Grand Prix Zagłębia Miedziowego

Po rywalizacji biegaczy na starcie pojawili się zawodnicy nordic walking. Wśród nich tradycyjnie polkowicka grupa prowadzona przez Bogdana Grygorowicza. – Tą imprezą nasza grupa zawsze zaczyna sezon. Przyjechaliśmy tutaj bardzo mocnym składem ale rywalizujemy w ramach silniejszego treningu oraz spotkania się z ludźmi, którzy są aktywni i nakręceni sportowo. Jesteśmy zawsze zadowoleni z tej imprezy, bo jest super zorganizowana. – mówił Bogdan Grygorowicz, trener nordicowców Metraco Polkowice.

fot. Paweł Andrachiewicz

Trwa ładowanie komentarzy. Prosimy o cierpliwość