Niezwykłe maszyny na lubińskim rynku

Wielbiciele starych aut zjechali dziś do Lubina. Jedni mówią, że kochają je za wygląd, inni, że za jakość, a jeszcze inni, że te maszyny po prostu coś w sobie mają. – Wśród prezentujących dziś swoje samochody jest wielu lubinian, to chyba pokazuje, że taka impreza była potrzeba – uśmiecha się Piotr Sroka z Muzeum Historycznego w Lubinie, opowiadając o I Lubińskim Zlocie Samochodów Zabytkowych.

Wokół ratusza zaparkowało dziś kilkadziesiąt pięknych aut. Są mercedesy, małe i duże fiaty, polonezy, BMW i wiele innych. – Spodziewamy się około 70 samochodów – wyliczają Karol Machi i Piotr Sroka, pasjonaci starej motoryzacji i jednocześnie pracownicy lubińskiego Muzeum Historycznego, które organizuje zlot. – Najwięcej mamy małych fiatów, które są najpopularniejsze wśród zabytkowych aut i jeszcze całkiem niedawno jeździły po polskich ulicach. Dominują klasyki z lat 80. Ale są i perełki, na przykład dwa borgwardy. Są tylko dwie sztuki w Polsce i obie dziś można zobaczyć u nas. Jest też chyba jedyny w naszym kraju egzemplarz lotusa – dodaje Piotr Sroka, wskazując czerwone cacko stojące tuż obok.

Pojazdy, które można dziś obejrzeć przyjechały przede wszystkim z Dolnego Śląska, między innymi z Wrocławia i Legnicy. Ale jest też okaz z Mielna. Sporo również aut z lubińską rejestracją.

– To chyba pokazuje, że taka impreza była w Lubinie potrzebna. Chcemy, by zlot odbył się także w przyszłym roku – mówi Piotr Sroka, który sam jeździ renaultem 4. – Jesteśmy pasjonatami starej motoryzacji – przyznaje, wskazując na stojącego obok Karola Machi.

– Póki co to nasze hobby, ale pomyśleliśmy, że Lubin też powinien mieć taki zlot – dodaje Karol, który właśnie odnawia renaulta 5.

Zarówno Karol, jak i Piotr o autach, które dziś zjechały do naszego rynku, potrafią długo opowiadać, podobnie jak właściciele tych niezwykłych maszyn.

Cadillac eldorado z 1972 roku – auto państwa Kaczyk z Rudnej

– To kolejny amerykan w rodzinie, mamy go od tygodnia – mówi stojąc obok czerwonego cadillaca eldorado z 1972 roku Damian Kaczyk, który wraz z żoną Anią Potocką-Kaczyk i dziećmi Kasią oraz Stasiem, przyjechał na zlot z pobliskiej Rudnej. – Mamy jeszcze lincolna continental z 1977 roku. Jestem miłośnikiem amerykańskiej motoryzacji. Moim pierwszym amerykanem był chrysler. Kocham je za wygląd. Nie ma takich drugich – dodaje.

Żona pana Damiana podziela jego pasję. Cała rodziną jeżdżą na zloty zabytkowych samochodów. Podczas rozmowy szybko okazuje się, że nowy nabytek rodziny to właściwie auto pani Ani.

– Mąż ma białego lincolna, a ja zawsze marzyłam o czerwonym kabriolecie – uśmiecha się.

Pojazd robi spore wrażenie i nie da się przejść obok niego obojętnie. Rodzina wypożycza i lincolna, i cadillaca parom młodym na wesela, stąd dziś oryginalna tablica rejestracyjna z napisem „Just married”.

– W tym aucie jeszcze sporo jest do zrobienia – dodaje pan Damian i zaczyna wyliczać. – Ale można nim jeździć, to szczegóły, które zauważą znawcy – mówi.

Borgwardy Andrzeja Niedzińskiego (z prawej)

Z pewnością za to nie da się nigdzie pojechać dwoma egzemplarzami borgwarda, które stoją nieco dalej. Oba są w trakcie renowacji. Ta niezwykła marka luksusowych niemieckich samochodów istniała do lat 60. (w 2015 r. została reaktywowana, ale wielbiciele aut mówią, że to już nie to – przyp. red.). Jednak 90 procent wyprodukowanych przez nią aut szło na eksport do USA.

– Kiedyś miałem model tego samochodu w skali 1:18. Zainteresowałem się tą marką i od tamtej chwili chciałem mieć taki samochód – opowiada Andrzej Niedziński z Lubina, właściciel obu borgwardów i mercedesa SL 60, który w odróżnieniu od tych dwóch pojazdów jest w pełni sprawny. – Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, być może do końca roku jednym z aut będzie można już jeździć – wskazuje na czerwonego borgwarda isabella coupe z 1958 roku. – Konserwacja pochłania sporo czasu i pieniędzy. Trzeba szukać części w Niemczech. Teraz czekam na chromowane elementy. Siedzenia są u tapicera – tapicerka będzie utrzymana w kolorach biało-czerwonych – mówi, zapewniając, że warto poświęcać czas na te auta. – Mają w sobie to coś. Są ze stali, żadnego plastiku, chromowane elementy, drewno, skórzana tapicerka – uśmiecha się.

Aby posłuchać podobnych opowieści pasjonatów starej motoryzacji i pooglądać niezwykłe auta, wystarczy przyjść dzisiaj na rynek. Zlot potrwa do godziny 17.

Dodaj komentarz

Trwa ładowanie komentarzy. Prosimy o cierpliwość
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy
Do narzekajacych
Do narzekajacych
1 miesiąc 2 dni temu

Jednak rzeczywiscie nie dorozwoje w lubinie mieszkaja nawet zlot starych aut nie pasuje inni pisza ze to graty coz jak sie mialo dziecinstwo bardzo slabe to tak moga sadzic . W sumie tacy ludzie marudzacy sa nie ogarnieci zyciowo tylko szkoda ich dzieci . Zazwyczaj marudza ludzie internetu super nowoczesni hehe zlot starych aut mogl by odbywac sie co roku u nas . A do tych co sadza ze te auta srodowisko zatrowaja to na pewno nie tak jak ci ludzie narzekajacy na wszystko w komentarzach . Typowy ciemnogrod .

Doo remigiusz
Doo remigiusz
1 miesiąc 2 dni temu

Te Remigiusz syf to twoje zycie ciemny czlowieku 🙂

Ja66
Ja66
1 miesiąc 2 dni temu

Mój passat robi we wsi szum, bum bum bum. I zrywa boki jak boing. Na YouTube . nie

Remigiusz
Remigiusz
1 miesiąc 3 dni temu

Ale syf !!!!

kasia
kasia
1 miesiąc 3 dni temu

Piekne pojazdy. Jest ich wiele wiecej w Lubinie i okolicach szkoda ze nie mialy okazji sie takze tego dnia zaprezentowac

Filip
Filip
1 miesiąc 4 dni temu

Był zlot starych gratów w Rynku. I co dalej w tym temacie będzie się działo?

Horacyś
Horacyś
1 miesiąc 4 dni temu

Nie żebym był marudą jak co niektóre wpisy poniżej ale zachwycać się starymi śmierdzącymi zdezelowanymi gratami które hałasują i smrodzą nasze środowisko spalając 0d 10l w gore to lekko mówiąc przesada. Przyszłość leży w elektryfikacji wszystkiego co jeździ a jeżdzi już coraz więcej elektrycznych rowerów, skuterów, motocykli i to nawet ścigaczy a w przyszłości już niedalekiej samochody i to jest warte pokazania.

Klakson
Klakson
1 miesiąc 4 dni temu

Lepsze auta można zobaczyć na złomowisku które idą na żyletki 🙂

Jacek
Jacek
1 miesiąc 5 dni temu

Co z tymi błoniami? Dziennikarze śledczy do roboty!

Serio?
Serio?
1 miesiąc 5 dni temu

Czy to prawda, że błonia zostały sprzedane i będą tam kolejne bloki?

Magsiter Saksofon
Magsiter Saksofon
1 miesiąc 5 dni temu

Ludzi, jak widzę, co niemiara. Całe 30 osób. Z tego 27 to właściciele aut. Mega impreza.

Bolec
Bolec
1 miesiąc 5 dni temu

Przydałoby się trochę polotu i finezji w tym smutnym jak pi**a mieście !!!

halina
halina
1 miesiąc 5 dni temu

Słabe te auta, mało z tablicą zabytkową, co nam po oglądaniu „malucha” który jeszcze jeździ codziennie po Lubinie. Słabe, stare a nie zabytkowe……………???? Po co to komu …… tym bardziej w Rynku, celowo, żeby mieszkańcy się przeprowadzili…

Janushhhh
Janushhhh
1 miesiąc 5 dni temu

Ale żadnego Passata do ku..y nędzy nie było ! Skandal !

Sławek
Sławek
1 miesiąc 5 dni temu

EEE PISEK gdzie Twój wpisek 🙂

Nico
Nico
1 miesiąc 5 dni temu

Ale, póki co, w rynku niby fajnie jest. Tylko mieszkańcy okolicznych bloków jakoś mało pocieszeni są tym faktem.

Smród w mieście
Smród w mieście
1 miesiąc 5 dni temu

Co jeszcze wymyślą, żeby pokazać, że betonowy plac w rynku jest super?
Pamiętacie jak wybudowali halę sportową? Nagle wszystkie imprezy tam przenieśli. Teraz to samo z rynkiem.
Naprawdę uważają, ze Lubinianie są aż tak mało inteligentni, że nie zauważą, że takie akcje będą trwały tylko do wyborów, a po wyborach na rynku będzie się działo tyle, co w przeciętny dzień na przeciętnej afrykańskiej pustyni?
Żenada.

Hahaha
Hahaha
1 miesiąc 5 dni temu

Niezwykłe maszyny? Toż to zwykłe graty, szmelc.

miś.
miś.
1 miesiąc 6 dni temu

Szanowna ( mieszkanko) niestety dla ciebie a stety dla lubinian, rynek to takie miejsce w każdym mieście gdzie zawsze co jakiś czas, coś się dzieje.Raz głośniej raz ciszej.Przyzwyczaiłaś się do smierdzącej, zarośniętej dziury.Ale to „SE NE WRATI” A ałtka były fajne. Nazywanie wszystkiego kiełbasą wyborczą jest śmieszne.To samo mogę powiedzieć o codziennych mszach i waleniu w dzwony.WYLUZUJ!!!!!

mieszkanka
mieszkanka
1 miesiąc 6 dni temu

Następna kiełbasa wyborcza za nasze pieniądze. Tego pajaca od muzyki powinni dyscyplinarnie zwolnić. Mniej basów człowieku, daj ludziom żyć we własnych mieszkaniach. Proponuję wyjechać w góry i weź się za wypas bydła. Bliżej natury, najlepsza terapia.

Suweren
Suweren
1 miesiąc 6 dni temu

Towarzysze z PiS gdzie Wasze komentarze? Czyżby główny Towarzysz Krażek nie zlecił jeszcze zadania. A może Tworzysz Kubełek zabronił?

wpDiscuz