Nie będzie piaskowni w Krzeczynie Małym

Zmiana miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Chróstnika, Krzeczyna Małego i Obory była jednym z tematów ostatniej sesji rady gminy Lubin. Wprowadzenie zmian dałoby możliwość eksploatacji w tych miejscowościach udokumentowanych złóż piasku. Zdecydowanie sprzeciwili się temu mieszkańcy Krzeczyna Małego, którego duża reprezentacja uczestniczyła w posiedzeniu, a także przedstawiciele z Obory i Chróstnika.

Gmina ma obowiązek ujawnić w studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego udokumentowanych złóż kopalin, a właściciele gruntów mają prawo prowadzenia związanej z ich wydobyciem działalności gospodarczej. Udokumentowane występowanie piasku na złożach: Krzeczyn, Krzeczyn-Obora, Obora I i Obora II oraz Chróstnik I pojawiło się w studium gminy Lubin w 2016 roku. Nikt nie złożył wówczas sprzeciwu do tych zapisów, co pozwoliło prowadzić dalsze procedury związane z wprowadzeniem złóż do miejscowych planów zagospodarowania, o co wnioskowali ich właściciele.

Kolejnym etapem było przygotowanie i wyłożenie do publicznego wglądu projektów nowych planów. Wówczas swój sprzeciw w stosunku do złoża Krzeczyn i części złoża Krzeczyn-Obora wyrazili sołtys Lidia Cesarz i mieszkańcy Krzeczyna Małego.

Wójt Tadeusz Kielan przychylił się do wyłączenia z projektu miejscowego planu złoża Krzeczyn, nie uwzględniając natomiast wyłączenia złoża Krzeczyn-Obora.

– W przypadku złoża Krzeczyn-Obora położenie terenu nie koliduje z zabudową wsi, a przedsiębiorca górniczy, który chciał prowadzić tam wydobycie zaproponował bezpieczną dla mieszkańców trasę wywozu urobku. Nie mieliśmy formalnych przesłanek do tego, by wyłączyć to złoże z nowego planu zagospodarowania przestrzennego – tłumaczy Anna Marzec, kierownik Referatu Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska Urzędu Gminy w Lubinie.

Mieszkańcy Krzeczyna Małego nie dali jednak za wygraną, wnosząc ponownie uwagi do planu, a radny Jan Olejnik wystąpił do rady o nieprzyjmowanie projektu uchwały w tej sprawie. Radni byli jednomyślni, przyjęli uwagi mieszkańców i uchylili projekt uchwały w całości.

– Bardzo nas cieszy ta decyzja. Eksploatacja piasku w Krzeczynie Małym byłaby dla nas niezmiernie uciążliwa, pogarszając w znacznym stopniu stan dróg, ale także zmniejszając komfort życia mieszkańców, ponieważ część posesji znajduje się bezpośrednio przy drodze, którą transportowany byłby urobek. Niezmiernie ważna jest również degradacja środowiska, do której kopalnia mogłaby doprowadzić. Obniżenie wód gruntowych a także likwidacja siedliska żurawi, które mamy o siebie, to tylko niektóre z negatywnych skutków – mówi Lidia Cesarz, sołtys Krzeczyna Małego.

– W takich przypadkach na szali stawia się wpływy z tytułu podatków, które otrzymujemy z prowadzonej działalności, a także wnioski właścicieli złóż, którzy chcą je eksploatować i oczywiście dobro mieszkańców. Rzeczywiście potrzebujemy dodatkowych środków na inwestycje, ale nie będziemy się sprzeciwiać woli większości. Cieszę się z decyzji rady i deklaruję, że projekt uchwały zostanie ponownie dogłębnie przeanalizowany, tym bardziej że na sesji pojawili się sołtysi Obory i Chróstnika, których plany piaskowni także niepokoją – podsumowuje wójt Tadeusz Kielan.

Źródło: MG/ug.lubin.pl

Dodaj komentarz

Trwa ładowanie komentarzy. Prosimy o cierpliwość
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy
WULKANIZATOR Z USTR
WULKANIZATOR Z USTR
10 miesięcy 7 dni temu

NO I GDZIE TERAZ ANTEE BEDZIE SIE UCZYŁ KOPARKĄ RURY WYRYWAC.?
DZITKA TE HONO TUU

Rocky
Rocky
10 miesięcy 8 dni temu

Bez łaski – inni to wykorzystają i zarobią a przyszłe pokolenie skorzysta z klimatu Rokitek.

gosc
gosc
10 miesięcy 8 dni temu
ale cyrki no przecież to kielan zgodzil sie najpierw zeby byla zwirownia kolo domow ludzi w krzeczynie chyba widzial co daje do realizacji i podpisał sie pod planem a teraz nagle zostal dobrym wujkiem przed wyborami ze dla ludzi, po co bylo od poczatku robic tam zwirownie przeciez wiadomo ze to przyniesie szkode ludziom, gdyby wojt nie zgodzil sie na to od poczatku nie bylo by teraz bicia piany i walki mieszkancow , a skad mieszkancy mieli wiedziec ze tam wojt zaplanowal zwirownie i zglosic sprzeciw, urzedy oglaszaja sprawy urzedowe na bipie wisi to 30 dni i umywaja rece ale… Czytaj więcej »
wpDiscuz