Lubiny będą jak nowe

Lubiny zostaną gruntownie odświeżone. Właśnie trwają prace przy pierwszym z czterech witaczy – przy wjeździe od strony Krzeczyna Wielkiego. Wkrótce robotnicy zajmą się także trójwymiarowymi literami przy rogatkach miasta od strony Wrocławia, Legnicy i Polkowic.

Ostatni kompleksowy remont Lubiny przeszły sześć lat temu. Urząd nie chce zmieniać ich wyglądu, kolorystyka też pozostanie taka sama. Tak jak dotychczas królować będą miedź i żółty – kolory kojarzone z górniczym Lubinem.

Każda litera zostanie oczyszczona, wyrównana, a następnie pokryta farbą. Robotnicy uzupełnią też ubytki. Bywa bowiem, że puste w środku, trójwymiarowe Lubiny przy nieco niższych temperaturach stają się schronieniem dla bezdomnych.

Remont wszystkich czterech witaczy zakończy się w czerwcu. Ta inwestycja kosztuje miasto 50 tys. zł.

Napisy stojące przy rogatkach Lubina to wizytówka miasta od lat 70. Wykonane są z betonu. Na stalowych prętach umieszczono siatkę, którą następnie wylano betonem. Środek jest pusty. Zaprojektował je Zbigniew Frączkiewicz, uznany i utytułowany polski artysta, który w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku pracował na etacie lubińskiego plastyka.

Kilka lat temu jedna z naszych dziennikarek rozmawiała z artystą, który przypomniał historię powstania trójwymiarowych witaczy. Poniżej tekst, który wtedy powstał.


W latach 70. pojawiły się naciski, by Frączkiewicz zaprojektował napis Lubin, który pierwotnie miał stanąć jedynie przy wjeździe od strony Zielonej Góry.

– Zadanie wykonałem, ale wtedy wszystko wymagało akceptacji szefa propagandy powiatowych struktur partii – wspomina autor. – Gipsowy projekt, w skali jeden do dziesięciu, trafił więc w ręce Jana Kurasza, piastującego wówczas to stanowisko – dodaje.

Jakież było zdziwienie artysty, kiedy swój koncept przypadkowo zobaczył w… kuble na śmieci przy budynku, w którym urzędował wspomniany specjalista od propagandy (młodym Czytelnikom wyjaśniamy, że słowo propaganda kilkanaście lat temu zostało zastąpione określeniem public relations).

– Zrobiła się afera i wielki skandal, bo sprawą zainteresował się redaktor Stanisław Pelczar z dawnych „Konkretów”, który bronił mojej koncepcji. Nie ukrywam, że wtedy nerwy mnie wzięły – przyznaje Zbigniew Frączkiewicz.

– Poszedłem więc do swojego przełożonego, Romualda Soroki, który poprosił mnie o ten projekt, i otwarcie powiedziałem, co myślę o takim traktowaniu. Ostatecznie, jakimś cudem, udało się przeforsować moją koncepcję – dodaje artysta.

I tak, ponad 40 lat temu, frączkiewiczowski Lubin stanął przy drodze na Zieloną Górę. Dzieło wykonała chocianowska fabryka.

– Pierwotnie barwa napisu była zgodna z kodem kolorystycznym Lubina. Kod ten opracował polski architekt i urbanista, profesor Oskar Hansen, za co zresztą otrzymał nagrodę na biennale w Wenecji. Swój projekt prezentował także m.in. w warszawskiej Zachęcie. To stąd barwa napisu była zbliżona do koloru pomarańczy. Odnosiła się bowiem do miedziowego źródła, ale – jak wiadomo – jakość farb w tamtym czasie była fatalna i trudno było o miedziane komponenty – wspomina Zbigniew Frączkiewicz.

Z czasem Lubinów pojawiło się więcej. A to z kolei za sprawą ówczesnego wojewody legnickiego, Ryszarda Jelonka. Jego córka również była rzeźbiarką i do dzieł sztuki podchodziła z pietyzmem, nie zaś nonszalancją, charakterystyczną dla partyjnych dygnitarzy.

Niektóre napisy – według artysty – zostały postawione w nieodpowiednich miejscach. Serce go boli, jak zasłaniają je chaszcze lub głupawe reklamy. Niektórym Lubinom najzwyczajniej brak perspektywy, przez co trudno dostrzec charakter dzieła.

Rzeźbiarz, jak każdy artysta, to człowiek wyjątkowo wrażliwy. Trudno się więc dziwić, że diabli go wzięli, kiedy zobaczył, jak decyzją innego specjalisty, Lubiny przemalowano na sinoniebiesko.

– Wtedy, za czasów pana Banasia, była taka maniera, by ciepłe pomarańcze zamieniać na zimne barwy. Oczywiście zapomniano, że kolor jest integralną częścią projektu i bez żadnych konsultacji z autorem robiono z napisem, co chciano – nie ukrywa żalu Zbigniew Frączkiewicz.

Dodaj komentarz

Trwa ładowanie komentarzy. Prosimy o cierpliwość
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy
Jaro
Jaro
5 miesięcy 19 dni temu

Wspaniałe słownictwo. LUBINY. Boże, jak upadł jezyk polski na tej stronie. Proponuję: Głogowy, Polkowiczany, Przemkowy, Chocianowy, Kto to zatwierdza do publikacji?
Osobiście uważam, że to wstyd dla urzędników miejskich, by takie teksty tworzyły obraz miasta Lubina.

Mieszkaniec
Mieszkaniec
5 miesięcy 20 dni temu

Fajnie, że coś robicie, ale gdzie konkrety?
Gdzie 1 miejsce pracy na każdy dzień prezydentury?
Gdzie strefa?
Gdzie pozostałe obietnice?
Bo jak na razie „pudrujecie” przed wyborami,zeby stworzyc wrażenie, że cos się dzieje…

Łubu dubu
Łubu dubu
5 miesięcy 21 dni temu

Przy wyjeździe na Chojnów także odnawiają napis będący przy drodze. Tymczasem na tam być nowa droga dwupasmowa do S3…

***
***
5 miesięcy 21 dni temu

„Trójwymiarowe Lubiny przy nieco niższych temperaturach stają się schronieniem dla bezdomnych”.
-Gdzie mieszkasz?
-W Lubinie.
-A dokładniej?
-W „N”.

jupiter
jupiter
5 miesięcy 21 dni temu

Brawo, kolejna strategiczna dla rozwoju miasta decyzja, brawo pRRezydent, tego nam wszystkim trzeba, tak jak stojaków na rowery w „rynku”, wreszcie Lubin się rozwija.

Rychu
Rychu
5 miesięcy 21 dni temu

Bo to anonimowy Seba he he

szofer
szofer
5 miesięcy 21 dni temu

Seba,jesteś obludnikiem. Podpisales się, jako Seba,a za minutę napisales to samo jako anonim. Określ się, kto to faktycznie napisał…

Grażyna
Grażyna
5 miesięcy 21 dni temu

Romuald Soroko mój wujek mądry facet

ML
ML
5 miesięcy 21 dni temu

Tam trzeba dopisać:Wieś za Legnicą 😉

Anonimowo
Anonimowo
5 miesięcy 21 dni temu

Do 1. Gościa
Przeczytaj wypowiedź autora. Tam jest wytłumaczone, jak to było z tymi kolorami. Potem krytykuj.

Seba
Seba
5 miesięcy 21 dni temu

Za co aż 50 tyś zł ???

Anonimowo
Anonimowo
5 miesięcy 21 dni temu

Za co aż 50 tyś zł???

Htr
Htr
5 miesięcy 21 dni temu

Ino czekać jak jakiś baran się podpisze albo spróbuje przeprowadzić dowód na wyższość klubu X nad Y :/

Gość
Gość
5 miesięcy 21 dni temu

Miedzianego koloru tam nie było, jak narazie

wpDiscuz