Kierowcy stwarzają zagrożenia na przejeździe przy Legnickiej

4704

Czy przejazd kolejowy znajdujący się przy ul. Legnickiej w Lubinie jest niebezpieczny? Zdaniem Kolei Dolnośląskich maszyniści mają tam bardzo słabą widoczność, a kierowcy bagatelizują czerwone światło. Pociągi na tym odcinku rozpędzają się nawet do 120 km/h i o tragedię nie jest trudno.

Screen z filmu Jarosława Patalona

Przypomnijmy, że pod koniec lipca został zarejestrowany kierowca, który wjechał na zamykający się przejazd przy ul. Legnickiej. Na szczęście zdążył jeszcze zjechać z torów i zatrzymać się przed samą rogatką.

– Wina ewidentnie jest po stronie kierowcy, który nie powinien wjeżdżać na tory. Przed opuszczeniem szlabanów zapaliło się czerwone światło. Maszyniści już wcześniej zwracali nam uwagę, że mają w tym miejscu bardzo słabą widoczność. Przed przejazdem jest łuk, a wokół rosną drzewa i krzewy, zaś kierowcy nie zawsze stosują się do przepisów – informował wówczas Bartłomiej Rodak, rzecznik prasowy Kolei Dolnośląskich.

9 czerwca pociągi pasażerskie wróciły na trasę z Legnicy do Lubina. Pojawiły się 24 nowe połączenia kolejowe, a składy KD osiągają na tym odcinku prędkość 120 km/h. Komenda policji w Lubinie już 6 lipca otrzymała od kolejarzy informację, że w tym miejscu dochodzi do niebezpiecznych sytuacji. O wszystkim została poinformowana także spółka PKP Polskie Linie Kolejowe, która zarządza przejazdami w całym kraju. Półrogatka, która znajduje się na przejeździe umożliwia wjazd i wyjazd bez forsowania szlabanów. Czy w tym miejscu to najlepsze rozwiązanie?

– Rodzaj rogatek zależy od natężenia ruchu kolejowego na danej trasie. Wszystkie przejazdy są zabezpieczone zgodnie z obowiązującym prawem. Powoływana jest specjalna komisja, która decyduje o kategorii przejazdu – wyjaśnia Bogdan Ząbek z zespołu prasowego PKP Polskie Linie Kolejowe S.A.

Przejazd przy Legnickiej ma kategorię B. To oznacza, że jest obsługiwany automatycznie. Posiada sygnalizatory świetlne oraz półrogatki.

– Kierowcy i inni użytkownicy przejazdu są zobowiązani do zatrzymania, gdy zapala się czerwone światło, a nie w momencie zamknięcia rogatek. Czerwone pulsujące światło oznacza bezwzględny zakaz wjazdu na przejazd. Jeśli kierowcy łamią ten zakaz może dochodzić do niebezpiecznych sytuacji – dodaje Ząbek.

Sytuację mogłaby zmienić pełna rogatka, ale nie jest wymagana na przejeździe kat. B. Próba pokonania przejazdu slalomem może nieść ze sobą nie tylko konsekwencje prawne, ale także utratę zdrowia lub życia. W kwietniu w Puszczykowie pod Poznaniem doszło do tragicznego w skutkach wypadku, w którym kierowca wjechał na przejazd przy czerwonym świetle. Po zderzeniu pociągu z karetką pogotowia śmierć na miejscu poniosły dwie osoby. 

Trwa ładowanie komentarzy. Prosimy o cierpliwość