Grudzień w DKF

„Pewnego razu w listopadzie”, „Photon”, „Manifesto” oraz „Łagodna” – te cztery filmy będzie można obejrzeć w grudniu w cyklu DKF w lubińskim kinie Muza.

Seanse, jak zwykle, odbywać się będą w każdą środę o godzinie 19. Na początek, 6 grudnia, wyświetlony zostanie najnowszy film Andrzeja Jakimowskiego „Pewnego razu w listopadzie”. Później 13 grudnia będzie można obejrzeć „Photon”, zaś 20 grudnia kinomanii zobaczą Cate Blanchett w 13 różnych postaciach w filmie „Manifesto”. I na koniec – 27 grudnia – portret Rosji, który ogląda się z fascynacją i przerażeniem, czyli produkcja „Łagodna”.

Bilet na jeden film kosztuje 13 zł. Można też kupić karnet na cały miesiąc, wtedy zapłacimy 40 zł.

Szczegóły na temat cyklu DKF można znaleźć na www.ckmuza.eu.

O filmach:

„Pewnego razu w listopadzie”

Najnowszy film Andrzeja Jakimowskiego („Sztuczki”, „Zmruż oczy”, „Imagine”).

Marek (Grzegorz Palkowski) właśnie rozpoczyna studia prawnicze na Uniwersytecie Warszawskim. Ma piękną i odwzajemniającą jego uczucie dziewczynę, Olę (Alina Szewczyk). Zaś na co dzień troskliwie opiekuję się matką (Agata Kulesza), z którą mieszka w przedwojennej kamienicy. Kiedy w wyniku eksmisji rodzina traci dach nad głową, rozpoczyna się wyczerpująca tułaczka po Warszawie – między jedną noclegownią a drugą. W końcu Markowi udaje się wynegocjować miejsce w skłocie w centrum miasta. Szczęście bohaterów nie trwa długo, bo w stolicy właśnie rozpoczyna się manifestacja niepodległościowa. Do budynku, w którym znaleźli schronienie, próbuje wedrzeć się grupa agresywnych chuliganów. Wydarzenia, jakie rozegrają się w murach skłotu, odcisną niemożliwe do zatarcia piętno na życiu wszystkich bohaterów.

„Photon”

Film „Photon” jest swoistym podsumowaniem ludzkiej wiedzy na temat życia i ewolucji. Wizualizuje to, co wiemy dziś na temat procesu tworzenia się materii. Nie jest to jednak film stricte przyrodniczy ani naukowy, w formule znanej widzom choćby z Animal Planet, ale oryginalna, ciekawa w odbiorze forma fabularyzowanego, dynamicznego przedstawienia teorii naukowych dotyczących funkcjonowania wszechświata.

Pierwsza część filmu traktuje o powstawaniu materii, gwiazd i planet. Niezwykle realistyczna wizualnie historia przedstawiona jest tutaj przez narratora: postać będącą aktorską interpretacją postaci noblisty Richarda Feynmana oraz wybitnego polskiego psychiatry, Antoniego Kępińskiego. Na ekranie widzimy w tej roli Andrzeja Chyrę. W drugiej części narrator wyjaśnia, co dzisiaj wiemy (i czego nie wiemy) na temat powstawania życia.

„Manifesto”

Cate Blanchett wciela się w 13 różnych postaci – od wokalistki punkowego zespołu, przez gospodynię domową, wdowę, robotnicę, naukowca, aż po bezdomnego mężczyznę, aby zderzyć najbardziej radykalne idee XX wieku z otaczającą nas rzeczywistością. Bezkompromisowe, hipnotyczne i wspaniale nakręcone kino w reżyserii Juliana Rosefeldta, jednego z wiodących artystów sztuki współczesnej. Każda z postaci zagranych przez Blanchett wygłasza na ekranie fragmenty słynnych manifestów autorstwa pisarzy i reżyserów, malarzy i tancerzy, rzeźbiarzy i poetów, filozofów i architektów: von Triera, Marksa, Apollinaire’a, Malewicza i wielu, wielu innych.

W swoich performance’ach Blanchett nie tylko demonstruje najwyższej próby aktorski kunszt, ale także wraz ze swoimi bohaterami testuje potęgę dwudziestowiecznych proroctw, które Rosefeldt umieszcza w często zabawnych kontekstach. Kamera Christopha Kraussa portretuje postindustrialne pejzaże, wciska się do ciasnej klitki w bloku, zanurza w sterylne wnętrza instytutów badawczych, w mroki balangi na koncertowym backstage’u, spływa w błękitny chłód telewizyjnego studia. Zagląda też do jasnej klasy, gdzie Cate Blanchett daje dzieciom lekcję manifestów filmowych.

„Łagodna”

Portret Rosji, który ogląda się z fascynacją i przerażeniem.

Inspirowana nowelą Dostojewskiego opowieść w reżyserii Siergieja Łoźnicy prowadzi nas w krainę zbrodni bez kary. Na prowincji we współczesnej Rosji kobieta o przykuwającej uwagę, spokojnej twarzy (Wasilina Makowcewa), bez wyjaśnienia otrzymuje zwrot paczki, którą wysłała do męża przebywającego w więzieniu. Postanawia sama pojechać do ukochanego. Trafia do miasta-więzienia rodem z Kafki. Urzędnicy odmawiają jej udzielenia informacji. Ciągle słyszy: „tajemnica państwowa”. Jej droga wiedzie przez kolejne kręgi piekła skorumpowanej na wszystkich poziomach instytucjonalnych i moralnych Rosji – czy jest jeszcze ktoś, komu mogłaby zaufać?

Udostępnij

  • wykop.pl

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar

wpDiscuz