Budowa S3: Salini chce się odwołać od decyzji GDDKiA

3957

Włoski koncern Salini, który z powodu opóźnień stracił kontrakt na budowę odcinka drogi ekspresowej S3 z Lubina do Polkowic, zamierza odwołać się od decyzji Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad – podało radio RMF FM. Inwestycja powinna zostać ukończona w czerwcu ubiegłego roku, ale zaawansowanie prac wynosi obecnie tylko 75 procent.

Dziennikarze RMF FM dotarli do pisma, które koncern Salini wysłał do swoich podwykonawców. Włoska spółka ma w nim podważać zasadność zerwania kontraktu przez GDDKiA. Planuje też złożyć odwołanie od decyzji Dyrekcji.

Chodzić ma nie tylko o umowę na budowę S3 lubińsko-polkowickiego odcinka S3, ale też o odcinek autostrady A1 między węzłami „Częstochowa Północ” na Rząsawach a „Częstochowa Blachownia”. Obie te inwestycje są mocno opóźnione. W połowie marca lider konsorcjum wykonawczego otrzymał „wezwanie do natychmiastowego podjęcia prac” po zimowej przerwie. Nic takiego się jednak nie stało.

Salini planuje złożyć odwołanie od decyzji o zerwaniu kontraktu, i być może skierować pozwy do sądu. Na razie prace na A1 oraz S3 zostały wstrzymane. Podwykonawcy zostali poinformowani, że tak będzie co najmniej do 10 maja.

Sami podwykonawcy zapowiadają natomiast kolejny protest podobny do tego, który przeprowadzili kilka tygodni temu, blokując autostradę A1 koło Częstochowy. Tym razem ma być on jednak bardziej uciążliwy. Dla Salini pracowało kilkadziesiąt polskich firm, które także nie zgadzają się z decyzją GDDKiA o zerwaniu kontraktów.

Tymczasem władze drogowej dyrekcji planują wyłonić nowych wykonawców. W grę wchodzą dwa scenariusze: przetarg na dokończenie trasy lub kontrakt udzielany z wolnej ręki. 

Fot. GDDKiA

Trwa ładowanie komentarzy. Prosimy o cierpliwość