Oficjalny portal miasta Lubina redakcja@pressmedial.pl
A A A
5 lutego 2012 godz. 21:15
Byasen tryumfuje, Metraco czeka na rewanż!

W pierwszym spotkaniu 1/8 finału Pucharu Zdobywców Pucharów, Byasen Trondheim pokonało KGHM Metraco Zagłębie Lubin 37:23. Spotkanie oglądało 942 widzów.

 

Przed meczem Norwegowie mówili, że czekali na moment kiedy po raz kolejny zmierzą się z lubińskim zespołem. Udało się ponownie w 1/8 finału PZP. Pierwsze spotkanie odbyło się w Trondheim. Już na samym początku, Zagłębie nie dawało za wygraną. Dziewczyny z Byasen niejednokrotnie były zaskakiwane przez nasze zawodniczki szybkimi akcjami. Po kwadransie gry, gospodynie wygrywały 11:8, a pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 20:14 dla Byasen.

W drugiej połowie, Zagłębie goniło wynik. Norweżki często okazywały się szybsze od Polek i w ten sposób zdobywały bramki. Dobrze spisywała się obrona gospodyń, co chwalił w wypowiedziach pomeczowych, Frode Bjerkan, szkoleniowiec Byasen. Ostatecznie gospodynie wygrały mecz różnicą czternastu bramek, co jest dla nich dobrą zaliczką przed rewanżem w Lubinie.
 

Autor: MISZ

R e k l a m a
Galeria
Zobacz również
Mecz pożegnalny w innym ternimie
Pierwszego, a nie jak wcześniej planowano 3 czerwca odbędzie się mecz...
Skomentuj Zaloguj / Zarejestruj
Nick:
Tytuł:
Komentarz:
Kod z obrazka:
captcha
Regulamin
komentarze(2)
6 lutego 2012 godz. 08:41 - handball
hehe
Czekaja na rewanz?Chca odrobic roznice 14 bramek?Jak zauwazyl przedmowca polska pilka reczna w wykonaniu kobiet jest cienka jak barszczyk wigilijny i nie zmieni tego obrazu jakas spektakularna wygrana raz na 15 lat.Ciekaw jestem opini pani trener bo juz podobno od dwoch miesiecy cwiczyly elementy taktyczne pod norweski zespol.Prawda jest taka,ze na krajowe podworko sklad jest taki,ze praktycznie samograj i caly sztab ludzi wokol jest absolutnie zbedny a jezeli chodzi o rozgrywki miedzynarodowe to lepiej niech siedza w domu i wstydu nie przynosza.
6 lutego 2012 godz. 08:21 - ****
porażka
niestety ale ta porażka pokazuje jak słaba jest nasza liga. Marniutki poziom, kluby i reprezentacja dostają regularne baty na arenie międzynarodowej.