Oficjalny portal miasta Lubina redakcja@pressmedial.pl
A A A
27 stycznia 2012 godz. 08:53
Napady pod lupą policyjnej specgrupy

LUBIN. Do mediów w najbliższych dniach trafi portret pamięciowy mężczyzny, który napadł na sklep mięsny w Ścinawie. W całym regionie takich napadów jest w ostatnim czasie coraz więcej. Dlatego komendant lubińskiej policji powołał specjalną grupę do wyjaśnienia serii tych zdarzeń.

Scenariusz za każdym razem jest podobny. Zamaskowany mężczyzna wchodzi do banku lub sklepu z bronią w ręku i grożąc pracownikom żąda wydania pieniędzy. W Lubinie i pobliskiej Ścinawie w ostatnich miesiącach takich przypadków było co najmniej kilka.

Policja zapewnia, że prowadzi intensywne czynności wyjaśniające. - Jeżeli ustalimy sprawców tych zdarzeń, na pewno poinformujemy opinię publiczną. Niestety, jakość monitoringu sprzed placówek, w których doszło do napadów, nie pozwala nam na ustalenie i wytypowanie sprawców. To są trudne sprawy, do wyjaśnienia których potrzeba jeszcze trochę czasu – tłumaczy nadkomisarz Justyna Kowalczyk, naczelnik wydziału kryminalnego lubińskiej policji. - Mogę tylko zapewnić, że nie jest to jakaś zorganizowana grupa przestępców, która przyjeżdża dokonując napadów – dodaje.

Mundurowi przypominają też, że część ze sprawców pozostawia ślady w postaci DNA. – A my tworzymy bazę DNA. Jeśli dziś kodu genetycznego danego przestępcy w niej nie ma, to nie znaczy, że nie zostanie tam dodany i wówczas poszukiwanego uda się zatrzymać – uzupełnia komisarz Mariusz Bużdygan, szef wydziału dochodzeniowo-śledczego.

Autor: MS / Fot. KMP Legnica

R e k l a m a
Galeria
Zobacz również
Spłynie Odrą dla wnuczki

W nagłym przypływie szczęścia zdecydował, że chce zrobić coś niekonwencjonalnego. Padło na wyprawę kajakiem nad Bałtyk....

Skomentuj Zaloguj / Zarejestruj
Nick:
Tytuł:
Komentarz:
Kod z obrazka:
captcha
Regulamin
komentarze(2)
27 stycznia 2012 godz. 19:46 - makaron
TUSK
są tacy co nie mają za co ćpać?i pamiętajmy o tych co nie mają za co nakarmić swoich dzieci.
27 stycznia 2012 godz. 18:39 - Yetick
...
W sytuacji gdy ludzie nie mogą znaleźć pracy, gdy są pozostawieni sami sobie bez żadnej ingerencji państwa w opiekę socjalną dla nich i ich rodzin takie rzeczy mnie nie dziwią.. Wystarczy porównać jakie środki inwestują inne państwa europejskie np. Niemcy w pomoc takim ludziom. U nas pozostawia się ich samym sobie.. bo miska zupy i ogrzewalnia przy kościele to wszystko na co mogą liczyć. Skoro mają liczyć sami na siebie to idą po najmniejszej linii oporu i stąd wzrost przestępczości. Chyba że odpowiednie urzędy przepełnione niekompetentnymi ludźmi zorganizują im szkolenia jak w zgodzie z prawem nie mając pracy zdobyć środki na opłaty, leki i przeżycie kolejnych dni przy szalejącej drożyźnie.. Nóż się w kieszeni otwiera.. qwa.. !