Sklep gastronomiczny
Oficjalny portal miasta Lubina
Dziś  20°C
Jutro  24°C
CHF 3.4132
0.05
EUR 4.147
0.03
GBP 5.2391
0.12
USD 3.086
0.09
      Wtorek, 29 lipca 2014r.
Imieniny:  Olaf, Marta, Ludmiła, Maria, Konstanty, Beatrycze
 
A A A
25 grudnia 2011 godz. 10:01

Piernikowa pasja

LUBIN. Wielbiciele słodkości znają panią Agnieszkę z cukierni Ptyś, gdzie sprzedaje. Nieliczni wiedzą, że raz w roku przed świętami Bożego Narodzenia wyrabia też cuda z piernika. – Rozniosło się pocztą pantoflową, że robię chatki z piernika i co roku przychodzą do mnie, nawet zupełnie obcy mi ludzie, z prośbą o takiego piernika – mówi lubinianka. Ostatnio jej przepis trafił do ogólnopolskiej gazety.


Zaczęło się dość przypadkowo. Mąż lubinianki Agnieszki Skoczylas zobaczył w jednej z gazet przed świętami chatkę z piernika i stwierdził, że też chciałby spróbować czegoś takiego. Żona przygotowała więc chatkę. Spodobała się i zasmakowała rodzinie. Kolejne trafiły do znajomych. Ci wieść o piernikowym talencie pani Agnieszki roznieśli dalej. Zaczęli do niej przychodzić ludzie, aby zamówić taki piernikowy domek.

– I tak robię je od trzech lat – wspomina z uśmiechem pani Agnieszka.

Żeby dostać piernikowe cudo, trzeba zgłosić się już w listopadzie. – Cała chatka jest do zjedzenia. Chcę, żeby piernik był świeży, więc muszę robić chatki tuż przed świętami. Nie mogę zrobić ich na zapas wcześniej. Choć pomaga mi mąż, to nie jestem w stanie przygotować ich tak dużo, ile zgłasza się ludzi – mówi lubinianka.

Pani Agnieszka w tym roku zrobiła dwadzieścia chatek. Każda jest kolorowa, ozdobiona orzechami, migdałami żelkami, lentilkami i innymi słodkościami. Za śnieg służy lukier oraz wiórki kokosowe. Jeden domek to około 2 kilogramy piernika. Jego poszczególne elementy sklejane są lukrem.

– Kiedyś musiałam pewnemu panu wyjaśniać przez telefon, jak się ten lukier robi. Wiózł domek z piernika do rodziny za granicę. W bagażu, w samolocie, uszkodził się płotek z piernika, więc chciał go naprawić – mówi lubinianka.

Wytwory pani Agnieszki niejednokrotnie zostały już wywiezione za granicę, trafiły między innymi do Anglii i Francji. Do rodzin za granicą wożą je lubinianie.

– Raz miałam specjalne zamówienie dla wędkarza. Dostał więc domek z bałwankiem, który trzymał wędkę. Na jej końcu zaczepiona była mała rybka z piernika – wspomina lubinianka.

Foremki o niezwykłych kształtach niełatwo dostać w Polsce, więc, za wykrojniki służą kartoniki. Rodzina wiedząc o pasji pani Agnieszki, wyszukuje dla niej foremek podczas zagranicznych podróży. – Ta foremka pochodzi na przykład z Anglii – mówi wskazując na stojącą przy domku piernikową choinkę.

W ubiegłym roku przed Bożym Narodzeniem lubinianka wysłała swój przepis do ogólnopolskiej gazety. Nie ukazał się. – Niedawno jedna z klientek w cukierni zapytała mnie czy widziałam się w gazecie. W jakiej gazecie? – spytałam. Okazało się, że dopiero teraz opublikowano mój przepis i zdjęcie – cieszy się pani Agnieszka.

Przepis na piernika pani Agnieszki:
ciasto

- 50 dag mąki
- 20 dag cukru pudru
- 5 dag masła
- jajko
- 5 łyżek śmietany
- 2-3 łyżki miodu
- 2 łyżki kakao
- cukier wanilinowy
- po łyżeczce sody i przyprawy do piernika
lukier
- 2 białka
- 20 dag cukru pudru
- łyżeczka soku z cytryny oraz kolorowe drażetki, żelki, bezy, wiórki

Z podanych składników wyrabiamy ciasto. Rozwałkujemy na 4-5 mm placek. Wycinamy foremkami kształty i układamy ciasteczka na natłuszczonej blaszce. Pieczemy ok. 15 minut w 180 stopniach.

Autor: MRT
R e k l a m a
Galeria
Zobacz również

Rowerzysta zginął, kierowca przed sąd


Potrącił i zabił rowerzystę, ale prokuratorskie śledztwo wykazało, że cyklista był pijany. Tym samym nie tylko kierowca BMW, ...

Skomentuj Zaloguj / Zarejestruj
Nick:
Tytuł:
Komentarz:
Kod z obrazka:
captcha
Regulamin
Komentarze (0)
Jeszcze nie ma komentarzy do tego artykułu

..