100 lat to za mało. Pani Helena z Lubina świętuje 99. urodziny

2161

„100 lat to za mało, 120 by się przydało” – usłyszała dziś zmodyfikowaną wersję urodzinowej piosenki Helena Strzelczyk, od przeszło 20 lat lubinianka. Jutro pani Helena skończy 99 lat, a już dziś z życzeniami przyjechali do niej przedstawiciele kombatantów, władz Lubina i powiatu lubińskiego. To jednak nie koniec świętowania, bo w przyszłym tygodniu szykuje się rodzinna impreza.

Pani Helena przyjmuje życzenia od harcerzy

Pani Helena – jak mówi jej rodzina – jest osobą ciepłą i pracowitą. Obecnie jednym z jej ulubionych zajęć jest robienie na drutach.

– Wszyscy mamy ciepłe skarpety zimowe – uśmiecha się córka Emilia Rojewska, u której mieszka od lutego pani Helena – wcześniej gospodarzyła sama i całkiem dobrze sobie radziła.

99-latka, mimo że przyznaje się do niedosłuchu, chętnie żartuje i rozmawia. Wszystkich swoich gości obdarowała dziś zrobionymi własnoręcznie na drutach skarpetami – nie zapominając również o dziennikarzach.

Pani Helena z córką Emilią

Oprócz życzeń długich lat w zdrowiu, otrzymała drobne upominki i mnóstwo kwiatów, między innymi od wicestarosty powiatu lubińskiego Władysława Siwaka, przedstawicielki prezydenta Lubina Marzeny Reutt oraz kombatantów i lubińskich harcerzy. Lubiński Związek Weteranów i Rezerwy Wojska Polskiego wręczył jubilatce za jej przeszłość wojenną i działalność kombatancką Medal 25-lecia Związku Weteranów i Rezerwy Wojska Polskiego na Dolnym Śląsku. Otrzymała ona też awans na stopień chorążego Związku Strzeleckiego.

Pani Helena o czasach wojny nie chce jednak mówić zbyt wiele. Śmieje się, że to co złe zapomniała. Córka wspomina jednak, że jej mama była na przymusowych robotach niemieckich i siedziała w więzieniu. Nie spodziewała się, że będzie świętować 99-urodziny.

– Jak się jest młodym, to się nie myśli w ogóle o wieku, żyje się – raz wesoło, raz smutno. A później dopiero człowiek przychodzi po rozum do głowy – uśmiecha się pani Helena, która doczekała się piątki dzieci, wielu wnucząt i dwójki praprawnucząt i, jak podkreśla, wszystkim życzyłaby takich dobrych dzieci.

Sto lat to za mało – usłyszała dziś pani Helena

Dziś lubinianka najchętniej przyjmuje życzenia zdrowia, bo ono najważniejsze.

Pani Helena, która pochodzi z Woli Wiązowej w województwie łódzkim, mieszka w Lubinie od 1998 roku. Wcześniej wraz rodziną prowadziła gospodarstwo we wsi Kłaczyna. Po śmierci męża, przeprowadziła się do Lubina. Do lutego mieszkała sama na Przylesiu, dziś wraz z córką i jej rodziną.

Nasza redakcja również przyłącza się do życzeń: wielu lat w zdrowiu pani Heleno!

Trwa ładowanie komentarzy. Prosimy o cierpliwość